Rodzina
Ponad 300 akt: jak sprawcy docierają do dzieci w sieci
Publikacja: 12.10.2026, 05:25 · Aktualizacja: 12.10.2026, 05:25
Analizę ponad 300 akt spraw o cybergrooming opisał 11 października 2026 Tagesspiegel, powołując się na BKA. Śledczy z Badenii-Wirtembergii ostrzegają przed kontaktami przenoszonymi z gier do prywatnych rozmów.
- BKA przeanalizował ponad 300 akt postępowań.
- W analizowanych sprawach 79% pokrzywdzonych stanowiły dziewczęta.
- Średni wiek pokrzywdzonych w analizie wynosił 11,9 roku.
- Śledczy podkreślają, że duża część zdarzeń nie jest zgłaszana.

Co opisali śledczy
Cybercrime-Zentrum Baden-Württemberg, czyli centrum do spraw cyberprzestępczości przy prokuraturze generalnej w Karlsruhe, ostrzega przed nawiązywaniem seksualnych kontaktów z dziećmi przez internet. Zjawisko nazywane cybergroomingiem może zaczynać się na platformie z grami albo w mediach społecznościowych. Sprawca próbuje następnie przenieść rozmowę do prywatnego lub ukrytego czatu.
SWR oraz Tagesspiegel opisują wypowiedzi prokuratorów Mirka Heima i Thorstena Neesa. Według nich część sprawców początkowo udaje osoby niepełnoletnie. Jedni budują znajomość przez dłuższy czas, inni szybko kierują rozmowę na seksualne tematy i żądają intymnych zdjęć. Sam przyjazny ton lub profil sugerujący podobny wiek nie potwierdza więc, kto znajduje się po drugiej stronie.
Co pokazuje analiza akt
Tagesspiegel przytacza analizę Bundeskriminalamt (BKA), czyli Federalnego Urzędu Kryminalnego, obejmującą ponad 300 akt postępowań. W opisanej próbie 98 procent sprawców było płci męskiej, a 89 procent miało niemieckie obywatelstwo. Około sześciu na dziesięciu sprawców było dorosłych. To dane o konkretnym zbiorze postępowań, nie spis wszystkich sprawców w internecie.
Wśród pokrzywdzonych w analizie 79 procent stanowiły dziewczęta. Ich średni wiek wynosił 11,9 roku, a zakres wieku od 8 do 13 lat. W trzech czwartych przeanalizowanych akt sprawca i pokrzywdzone dziecko nie znali się wcześniej. Nie oznacza to, że pozostałe dzieci są bezpieczne: śledczy podkreślają ryzyko dla każdego dziecka, które ujawnia w internecie swój wiek.
Centrum nie podaje całkowitej liczby zdarzeń. Według jego przedstawicieli skala niezgłaszanych przypadków jest bardzo duża, a odsetek zgłoszeń pozostaje jednocyfrowy. Nie należy więc zamieniać wyników analizy akt w procent wszystkich dzieci dotkniętych problemem. To inne miary i źródła nie pozwalają ich ze sobą utożsamiać.
Wstyd utrudnia szukanie pomocy
Prokuratorzy wskazują, że dzieci często nie mówią rodzicom ani zaufanym osobom o niepokojących kontaktach z powodu wstydu. Milczenie może utrzymywać się także podczas późniejszych rozmów ze śledczymi. Dla rodzica jest to sygnał, by najpierw dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i wysłuchać go, zamiast zaczynać od pretensji o korzystanie z telefonu.
Nasza rada: ustal z dzieckiem, że prośba internetowego znajomego o intymne zdjęcie lub tajemnicę jest powodem do rozmowy z Tobą, a zgłoszenie takiej sytuacji nie będzie karane. Ta zasada może pomóc również wtedy, gdy kontakt rozpoczął się w grze, którą rodzina dotąd uważała za zwykłą rozrywkę.
Według centrum platformy zwykle szybko blokują konto sprawcy, jeśli wykryją nadużycie. Problemem pozostaje samo rozpoznanie sytuacji. Dlatego nie można zakładać, że brak reakcji serwisu oznacza bezpieczny kontakt. Postulaty śledczych dotyczące weryfikacji użytkowników i ograniczeń wiekowych nie zastępują rozmowy z dzieckiem.
Co to znaczy dla Ciebie
- Zapytaj, gdzie dziecko rozmawia podczas grania i kto może wysyłać mu prywatne wiadomości. Wspólnie przejrzyjcie ustawienia widoczności konta.
- Omówcie sygnały ostrzegawcze: żądanie zdjęć, seksualne pytania i nacisk na przeniesienie rozmowy do tajnego czatu. Zapewnij dziecko, że może poprosić Cię o pomoc.
- Po ujawnieniu niepokojącego kontaktu wysłuchaj dziecka i zwróć się do policji oraz obsługi platformy. Nie rozsyłaj intymnych zdjęć dziecka innym rodzicom.
Pytania i odpowiedzi
Czy ryzyko dotyczy wyłącznie mediów społecznościowych?
Nie. Śledczy wymieniają również platformy z grami i rozmowami.
Czy dane opisują wszystkie dzieci w Niemczech?
Nie. Dotyczą przeanalizowanych akt postępowań, a nie reprezentatywnego badania wszystkich dzieci.
Dlaczego dziecko może milczeć?
Śledczy wskazują na wstyd utrudniający rozmowę z rodzicami i zgłoszenie sprawy.
Źródła
Co dalej?
Codziennie rano sprawdzaj, co się zmienia w Niemczech.
Obserwuj na FacebookuCodziennie rano, co się zmienia w Niemczech
Sprawdzone wiadomości dla Polaków w Niemczech, zawsze ze źródłem.
Dyskusja
Podziel się doświadczeniem. Dyskusja odbywa się na Facebooku, poza portalem.
Skomentuj na FacebookuTekst przygotowany z pomocą narzędzi AI i sprawdzony przez redakcję.